Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Ocena nr. 56 http://bring-me-to-life.blog4u.pl

Dodaj wpis
Zobacz wpisy
Wpisów: 11

2008
Grudzień
Czerwiec
Maj
Marzec
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty


a) polecane
Mal
Tylko-podmuch-wiatru
Reindeer
b) całkiem, całkiem
Tree-moons-and-me
Ginger
summer-forever
Piotr
Qukułka
Aredhel

nieuczesana
Shadow
Kochana
Ajwaho vel Fretka
c) przeciętniaki
Wampirek
Archaniolg
Marysia
Ruska
Monisia
Ej.Dżi
nata
Spinka
szczur
DarknessMegg
kajaszek
I am who am I
d) szczyt dna
Triinu
Tyśka
SnoOpka
Bliska
Martyna
Kotik
anai
imoł
cinadrella-story
muddle
bring-me-to-life
eWc!@
Musial
Kala
Naphire
Sylwi@
Tripleturbo
arkadia
MakMagik1
kaarola
Julia
Emi
Uciekinierka
Coolfik
ambaras




Odwiedzin: 60829

Szablon stworzyła Strega przy użyciu grafiki z tego serwisu. Działa dzięki blog4u.
Ocena nr. 56 http://bring-me-to-life.blog4u.pl
7/07/2007 21:02:15

Z ciemnych otchłani naszej księgi wyłonił się blog o jakże otchłaniowej, a może otchłannej lub zachłannej nazwie bring-me-to-life. Zaleciało mi Evanescence. Ależ się znajomością zespołów wykazałam, nie? Ale już Evanescence byłoby lepsze do tego, co tu zobaczyłam…
Wita mnie jakaś dziewoja, która nie wiadomo dlaczego, zupełnie nieapetycznie suszy zęby. Biało tu, tylko kaftanów bezpieczeństwa brakuje… Napisu na obrazku to już nawet nie warto komentować. Siedmioma słowami: jak patrzę na szablon to dostaję spazmów. Oj, dziwny masz gust, już mi się to nie podoba.

Twoje menu wygląda gorzej niż pole minowe. Nie brakuje niczego – są moje ulubione oczojebne avatary, nawet teledyski się znalazły. Poszalałaś, dziewczyno. Nie chcąc zginąć okrutną śmiercią, nie będę się zagłębiać w ten gąszcz bijących po oczach dupereli. Moja psychika zbyt by na tym ucierpiała, nie mówiąc już o oczach.

Niestety jesteśmy w linkach, więc muszę cierpieć dalej.

Pozwolę sobie dokonać krótkiej analizy i interpretacji szesnastolinijkowego wywodu o tobie, który zdruzgotał to co jeszcze po moim móżdżku zostało…
”Kim jestem!?
To proste- jestem człowiekiem...”

No patrz, dziwne… jakbyś mi nie napisała, to bym nie wiedziała. Dziękuję, że mnie uświadomiłaś, jestem ci za to dozgonnie wdzięczna.
”Mam 12lat.”
To trochę usprawiedliwia braki w inteligencji…
„Wnerwiają mnie tacy ludzie, którzy udają osoby, którymi nie są. Próbują pisać coś na siłę, mi się nie chce- nie pisze, proste?”
Jakby świat był taki prosty to ja już bym miała męża milionera, proste?
”Coś więcej?
A co więcej mogę napisać?
~*~NIC~*~”

Wow, chyba posikam się ze szczęścia, jakież to genialne i odkrywcze było… ile czasu zajęło ci wymyślenie tego? Pewnie z miesiąc myślałaś – niezły wyczyn.

Podsumowując – wielkie gówno, które śmierdzi na kilometr. Skutecznie mnie zniechęciłaś do czytania, musze sobie zrobić przerwę bo mnie mdli…

(po kilkunastu minutach)
Ratujcie!!! Powinnaś sobie wyłamać wszystkie palce, żeby nie móc więcej pisać. Gorąco polecam, podobnież nie boli.
Natomiast czytanie tego boli, i to gdzieś pomiędzy lewą kostka u nogi, a prawym barkiem. Tudne to do wytrzymania…
Na twoje notki składają się:
*Wywody filozoficzne pt. „Zdałam sobie sprawę, że…” i tutaj przykład twojego geniuszu: "Lubię myśleć, rozważać różne możliwości, często o tym piszę- do wybrania są warianty mogę pisać, a mogę iść coś zjeść..."
Masz dwa warianty – skasować bloga albo zacząć pisać jak człowiek, którym rzekomo jesteś.
*Błyskotliwe spostrzeżenia typu:
"Bardzo się zmieniłam pod względem pisania, heh i już na przykład kiedy czytam kilka poprzednich notek, pytam siebie samą, czy to ja pisałam!? Nie wydaje mi się... Bo wystarczy tylko popatrzeć (albo nie patrz, bo były głupie)"
A te nowsze to jakie są, jak nie głupie?
*Oraz notki z syndromem: nie wiem co pisać, więc nic nie napiszę oraz „Eh, smutno mi, bo nikt nie komentuje bloga...”

Boże, widzisz, a nie grzmisz! Jakieś wierszyki po angielsku na poziomie intelektualnym dwulatka. Kól i Grejt po prostu. Żeby pisać po angielsku to najpierw trzeba umieć.

Jak będziesz składała reklamację również mi wypunktuj, co ci nie pasuje, może ci to pomoże…
Interpretacja notek już byłą, więcej do powiedzenia nie mam, oprócz tego, że odniosłam rozległe obrażenia wewnętrzne. Żądam odszkodowania. Żeby się trochę podbudować stawiam ci 0, takie ładne i okrągłe. Też lubisz zera? Bo mnie wprowadzają w stan euforii. Idę się wieszać, żegnam!!! Gut baj!

Załamana Ochra


kulturalnie skomentuj (2)


Strona Główna



Ochra
8/07/2007 12:35:07
Nie ma za co, Ochra zawsze do usług :)
| brak www


bring-me-to-life
8/07/2007 12:02:17
No cóż... dziękuję za ocenę
| http://bring-me-to-life.blog4u.pl